Strzyżewo Witkowskie

Wieś położona ok. 2 km od Witkowa przy drodze do Powidza. W 2011 liczyła 123 mieszkańców.

1362 rok.

Pierwsza wzmianka o Strzyżewie.

Kazimierz Wielki zatwierdzając uposażenie kościoła w Powidzu, wymienia daniny, jakie mają składać mieszkańcy Strzyżewa, nadmieniając, że to jego przodkowie nadali wieś kościołowi powidzkiemu.

1523 rok.

Mieszkańcy wsi płacą proboszczom witkowskim po ćwiertni pszenicy i owsa z łana ziemi.

Strzyżewo Witkowskie i okolice na mapie z 1839 roku.

1890 rok.

Według Słownika Geograficznego wieś zwano też Strzyżewem Skorzęcińskim, Królewskim a w dalszej przeszłości Strzeżewem i Strzeszewem. Liczyła 15 domów i 133 mieszkańców w tym 2 protestantów.

  • Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów Słowiańskich. Tom XI. 1890 rok.

Strzyżewo Witkowskie w 1911 roku.

15 Czerwiec 1927 rok.

Dziwny motyw kradzieży

W nocy z 15 na 16 Czerwca skradziono w lesie przy Strzyżewie Witkowskim na szkodę Michała Liberkowskiego zamieszkałego w Strzyżewie Witkowskim 31 brzóz i 5 olsz. Sprytni złodzieje wyszukiwali przeważnie drzewka wysokie od 4 do 5 metrów i toporem ścinali je tuż przy samej ziemi. Dochodzenie policyjne wykryło wkrótce sprawców w osobach Wincentego Andrzejewskiego i Adama Nowakowskiego z Witkowa, którzy twierdzą, że popełnili kradzież, żeby udekorować domy swych pracodawców, ludzi stosunkowo zamożnych, na procesję Bożego Ciała. Zaiste, trudno nawet dać wiarę temu, że mogą istnieć osobnicy, którzy dla celów religijnych popełniają kradzież.

  • Gazeta Gnieźnieńska,,Lech” Nr 141 z dn. 23.06.1927 roku.

11 Sierpień 1927 rok.

Niewdzięczna Bronia.

Dnia 11 Sierpnia zgłosiła się do gospodarza Michała Liberkowskiego w Strzyżewie Witkowskim nieznana kobieta, zwracając się do niego z prośbą o nocleg. Gospodarz pozwolił jej przenocować, za gościnę spotkał się z czarną niewdzięcznością. Po odejściu nieznajomej stwierdzono, brak fartucha, należącego do córki gospodarza. W dniu 15 bm. odszukano ją i stwierdzono, że jest to niejaka Bronia I. z Wylatkowa, zatrudniona ostatnio jako służąca. Fartuch odebrano jej i zwrócono poszkodowanej a sprawę oddano prokuraturze.

  • Gazeta Gnieźnieńska,,Lech” Nr 192 z dn. 24.08.1927 roku.

14 Wrzesień 1931 rok.

Za kradzież z bronią w ręku stanie przed sądem doraźnym.

W nocy z dnia 14 na 15 Września nieznany osobnik usiłował dokonać kradzieży kur z zagrody Feliksa Stefankiewicza w Strzyżewie Witkowskim, lecz został spłoszony przez właściciela, który zbudzony dochodzącymi od chlewu szmerami, wyszedł przed dom, by stwierdzić przyczynę niepokojących go szmerów. Na widok gospodarza złodziej porzucił schwytane już kury i rzucił się do ucieczki, ostrzeliwując z rewolweru zbliżającego się gospodarza. Śledztwo policyjne wykazało, że kradzieży usiłował dopuścić się niejaki Reinhold Grande z Białopłotków pow. konińskiego, który od dłuższego czasu wałęsał się w tamtejszej okolicy. Reinhorda, który do kradzieży się przyznał, aresztowano i odstawiono do więzienia w Gnieźnie.

  • Gazeta Gnieźnieńska,,Lech” Nr 219 z dn. 23.09.1931 roku.
Strzyżewo Witkowskie