Zuchwały napad rabunkowy na dom kowala.

Zuchwały napad rabunkowy na dom kowala.

17 Maj 1936 rok.

Cicha wioska Malenin pod Witkowem poruszona została wieścią o zuchwałym napadzie rabunkowym, dokonanym na mieszkanie mistrza kowalskiego p. Winczewskiego w Maleninie. W niedzielę, dnia 17 maja o godz. 10, w czasie gdy p. Winczewski wraz z synami i córką znajdowali się w kościele w Witkowie, do mieszkania weszło dwóch nieznanych osobników, którzy pozostałą w domu żonę p. Winczewskiego poczęli wypytywać o jej syna, do którego mieli rzekomo interes. Gdy p. Winczewska odpowiedziała, że jest sama w domu, bandyci rzucili się na nią i chwyciwszy ją za gardło, kilku uderzeniami tępym narzędziem w głowę powalili na ziemię i zakneblowali nieprzytomnej usta. Następnie udali się do sąsiedniego pokoju, skąd skradli ukryte w sienniku 1.300 zł w banknotach 100 złotowych nowego typu. Gdy bandyci opuszczali mieszkanie, jeden z nich odezwał się : dobij tą babę, bo jeszcze żyje. Drugi opryszek okazał się jednak litościwszy i nie usłuchał rady swego kompana. Nieprzytomną i związaną p. Winczewską wyratowała z opresji jej córka, która około godz. 11 wróciła z kościoła. Wypada nadmienić, że bandyci byli prawdopodobnie dokładnie poinformowani o przechowywaniu w łóżku pieniędzy, które były przygotowane na kupno gruntu dla jednego z synów w Sobiesierni, gdyż nie plądrowali mieszkania, a ograniczyli się jedynie do przeszukania łóżka. Energiczne dochodzenie w toku.

  • Artykuł z Gazety gnieźnieńskiej ” Lech” Nr. 118 z dn. 20.05.1936 r.