Włamanie i kradzież

Włamanie i kradzież

30 Styczeń 1936 r.

Fragment artykułu opisujący zdarzenie z Wiekowa. Zamieszczony w Gazecie ” Lech” w Nr.24 z w/w dnia.

W Wiekowie w jednym z chlewów znajdowały się świnie i drób, co tak spodobało się wspomnianym gościom, że postanowili… opróżnić chlew, przy czym jednak nie zapomnieli o środkach ostrożności. Jeden wszedł do chlewu i tam zajął się ” likwidacją ” kur. Drugi natomiast zamknął za ” kolegą” drzwi chlewa i pełnił służbę… wartowniczą. Niedługo jednak stał na posterunku. Psy szczekaniem zbudziły właściciela gospodarstwa p. Roszkowiaka, który wyszedł z domu. Na jego widok złodziej – wartownik, zapominając o swym koledze – zwiał. Drugi nie przeczuwając nic złego, pracował w dalszym ciągu. P. Roszkowiak, słysząc krzyk kur, podszedł do drzwi chlewa i zapytał : Kto tam ? . Padła odpowiedź ,, swój ”.  Odpowiedź nie zadowoliła p. Roszkowiaka. Poznawszy złodzieja, zamknął drzwi chlewa i stanął przy nich. Równocześnie wysłał jednego z domowników do Powidza, po policję, która natychmiast przybyła i złowiła w chlewie ,, ptaszka,,.