Samobójstwo syna rolnika z Ruchocinka.

Samobójstwo syna rolnika z Ruchocinka.

Gazeta gnieźnieńska ” Lech ” w Nr. 156 z dn. 12 Lipca 1938 roku pisała :

W nocy z 8 na 9 lipca br. pozbawił się życia 31 letni mieszkaniec Ruchocinka Józef Dominiak. Denat był synem rolnika i trudnił się handlem nabiału. Tragicznej nocy, denat udał się do stodoły brata swego rolnika Kazimierza Dominiaka, gdzie wypił ca. 100 gramową buteleczkę lizolu, wskutek czego, niezauważony przez domowników, w strasznych męczarniach zmarł. Dopiero nazajutrz znaleziono w stodole zczerniałe i zastygłe zwłoki tragicznie zmarłego. O wypadku powiadomiono posterunek P.P. w Witkowie, który na miejscu przeprowadził dochodzenie. Przy denacie znaleźiono opróżnioną buteleczkę ze śladami lizolu, ponadto obszerny list pożegnalny do rodzeństwa i fotografię narzeczonej Eryki Owczarzakównej ze Smolnik z dopiskiem na odwrotnej stronie, że żegna swą najukochańszą i.t.d. Treści listu jak i dopisku nie możemy na razie ujawnić. Wywnioskować można, że do samobójstwa popchnął go zawód miłosny lub też rozstrój nerwowy. Denat przebył bardzo ciężką operację głowy w szpitalu we Wrześni na skutek ciężkiego pobicia, jakiego doznał w czasie napadu na niego w lecie w ubiegłym roku. W dniu 9 bm. zjechała do Ruchocinka Komisja sądowo-lekarska, która dokonała oględzin zwłok.