Kosą poderżnął sobie gardło

Kosą poderżnął sobie gardło

gdy dowiedział się o aresztowaniu swojego syna.

77-letni mieszkaniec Ruchocinka, Antoni Mikołajewski, z zawodu kowal, dowiedział się ostatnio o aresztowaniu swego syna, Feliksa, podejrzanego o wywołanie pożaru u rolnika Sokołowicza w Witkowie. Staruszek tak bardzo przejął się tą wieścią, że począł odgrażać się samobójstwem, jeżeli syn jego nie zostanie wypuszczony z aresztu. Wczoraj rano Mikołajewski urzeczywistnił swoje pogróżki podrzynając sobie kosą gardło. Do ciężko rannego przyjechali ks. prob. Kaźmierczak i p. dr. Samulski z Witkowa. Ten ostatni po nałożeniu opatrunku, polecił przewieźć ciężko rannego Mikołajewskiego do szpitala w Gnieźnie. Stan jego jest groźny.

  • Gazeta gnieźnieńska ” Lech ” Nr. 207 z dn. 06. Września 1936 roku.